“EUROPEAN SCHOOL OF THE FUTURE” - PIĄTY DZIEŃ ERASMUS+

Piąty dzieńmobilności upłynął pod znakiem pracy projektowej, samorządności i podsumowania całego tygodnia.

 

To właśnie dziś rozpoczęliśmy realizację projektu przygotowanego przez panią Asię i panią Adę i pochyliliśmy się nad pracą Samorządu Uczniowskiego.

Na początku dnia mieliśmy okazję uczestniczyć w spotkaniu parlamentu szkolnego, do którego należą reprezentanci wszystkich klas, co roku inni. Uczniowie omawiali nową inicjatywę Ratusza Miasta - uczestnictwo w Uczniowskiej Radzie Miejskiej do której w najbliższym czasie mają się odbyć wybory. Dowiadywali się jak poprowadzić kampanię, jak rozmawiać z politykami, których w najbliższym czasie odwiedzą oraz na jakiego rodzaju decyzje mają wpływ. Kadencja przedstawicieli szkoły do Rady Miejskiej ma trwać 4 lata. Ciekawe było dla nas to, że szkolny parlament ma spotkania raz w miesiącu i odbywają się one w czasie lekcji. Ta jedna godzina jest dla innych uczniów czasem gier i zabaw, by przedstawiciele nie musieli nadrabiać zaległości. Następnie uczennice z Polski opowiedziały z pomocą przygotowanej wcześniej prezentacji jak wygląda działalność naszego Samorządu Uczniowskiego, na czym się skupiamy, jakie są nasze kompetencje, prawa i obowiązki.

Kolejne zajęcia miały miejsce się w sali STEAMowej, gdzie wspólnie z uczniami klas szóstych podjęliśmy rozmowę o szkole – tej obecnej i tej wymarzonej. Punktem wyjścia były proste, ale ważne pytania: czy lubią swoją szkołę, co sprawia, że czują się w niej dobrze, a co chcieliby zmienić. Następnie uczniowie zostali zaproszeni do aktywności z wykorzystaniem symbolu balonu narysowanego na tablicy. Pracując na kolorowych karteczkach samoprzylepnych, dzielili się swoimi przemyśleniami. Zielone oznaczały rzeczy pozytywne, które warto rozwijać (to, co ciągnie balon w górę). Czerwone wskazywały coś niechcianego lub wymagającego ograniczenia (ciągnie balon w dół). Żółte dotyczyły tego, na co uczniowie chcieliby mieć realny wpływ (sterowanie balonem, w którym kierunku ma lecieć).

Po omówieniu odpowiedzi przeszliśmy do kolejnego etapu – wyobrażenia sobie szkoły przyszłości. Uczniowie usłyszeli, że zostali zaproszeni przez Komisję Europejską do współtworzenia wizji europejskiej szkoły przyszłości. Jak powinna wyglądać? Jakie zasady powinny w niej obowiązywać? Uczniowie zostali podzieleni na sześć międzynarodowych grup, w których znalazły się również nasze uczennice. Każda grupa pracowała nad innym obszarem: technologia, lekcje i nauczanie, przestrzeń w klasie, czas wolny w szkole, relacje i decyzyjność uczniów. Praca przeniosła się do mniejszych sal, gdzie zespoły dzieliły się rolami, rozwijały swoje pomysły i przygotowywały koncepcje. Pani Ada i pani Asia wspierały pracę grupową pomagając im uporządkować działania i doprecyzować cele.

Po intensywnej pracy przyszedł czas na lunch i chwilę odpoczynku. To właśnie wtedy szczególnie zwróciliśmy uwagę na sposób, w jaki uczniowie spędzają czas wolny. Zamiast telefonów – szachy, książki, instrumenty muzyczne, rysowanie kredą czy gra w ping-ponga. Każdy może sięgnąć po cokolwiek z półek i regałów na korytarzach. Co ciekawe, nauczyciele w tym czasie również mają czas dla siebie i przebywają w pokoju nauczycielskim. Naturalna, swobodna aktywność i świetna atmosfera – coś, co naprawdę robi wrażenie.

W czasie kiedy dzieci odpoczywały, pani Asia z panią Adą zebrały najważniejsze wnioski z pracy uczniów i na ich podstawie stworzyły „kontrakt hiszpańsko-polski” – 10 kluczowych postulatów. Po przerwie wszyscy spotkaliśmy się ponownie – tym razem na świeżym powietrzu, przed szkolną sceną. Każda grupa zaprezentowała swoją wizję, a różne obszary zostały symbolicznie połączone w jeden wspólny projekt – budynek szkoły przyszłości, który zawisł na ścianie jako efekt wspólnej pracy. Na zakończenie przedstawiciele klas podpisali przygotowany kontrakt. Być może to tylko symbol, ale każdy duży pomysł zaczyna się właśnie od takich momentów.

Finał dnia – i całej mobilności – był pełen emocji. Wspólne pożegnania, drobne upominki, laurki, bransoletki w barwach Hiszpanii oraz słodki akcent ze strony naszych uczennic w postaci „ptasiego mleczka”. Dużo uśmiechu, ale też wzruszeń i długich, niekończących się pożegnań.