HISZPAŃSKI START PEŁEN EMOCJI – PIERWSZY DZIEŃ ERASMUS+ W L’ESCALA
Za nami pierwszy dzień mobilności w ramach programu Erasmus+ w hiszpańskiej miejscowości L’Escala. Po późnym przylocie w niedzielę i krótkim odpoczynku swoją przygodę w szkole partnerskiej rozpoczęły: Ania, Natalia, Alicja, Oliwia, Amelia i Nina.
Poniżej relacja uczestniczek, którą można także na bieżąco śledzić na blogu: Erasmus+ 2022/26 SP 41 Bydgoszcz
Dzień rozpoczął się od ciepłego powitania oraz zwiedzania szkoły, podczas którego uczennice miały okazję poznać jej przestrzeń oraz codzienne funkcjonowanie. Zaskoczyło nas, że w szkole nie ma dzwonków, a czas lekcji i przerw wyznaczają piosenki odtwarzane z głośników i że obowiązuje absolutny zakaz przynoszenia telefonów komórkowych do szkoły. Lekcje trwają od 9 do 16.30. Co więcej, uczniowie tutaj przechowują swoje wyposażenie na specjalnych regałach przed klasami. Kurtki chowają do wiklinowych koszy lub wieszają je na ścianie. Każdy ma takie same zeszyty, piórniki i przybory szkolne, które na początku roku fundują rodzice. Wszelkie materiały dydaktyczne, pomoce naukowe i gry są również poza salami lekcyjnymi - ogólnodostępne dla wszystkich. Uczniowie mają swoje własne laptopy, które przechowywane są w klasach, ale na potrzeby realizacji projektów zabiera się je do domu. Zarówno w budynku szkoły jak i na zewnątrz jest mnóstwo kanap i puf do relaksu, a także cała masa kącików do gier i zabaw. Uczniowie samodzielnie założyli i dbają o szkolny ogródek. Na korytarzu znajdują się dedykowane narzędzia ogrodnicze, z których w każdej chwili można skorzystać. Ogromną uwagę poświęca się tutaj emocjom o czym świadczą kąciki wyciszenia i wszechobecne plakaty o tej tematyce.
Następnie przyszedł czas na integrację. Podczas ćwiczeń typu icebreakers nieśmiałe uśmiechy szybko zamieniły się w rozmowy, śmiech i… początki nowych znajomości. Hiszpańscy uczniowie opowiedzieli o swoim kraju i szkole, a nasze uczennice z dumą zaprezentowały Bydgoszcz oraz swoją szkołę odtwarzając filmiki przygotowane jeszcze w Polsce przez szkolną społeczność, co wzbudziło ogromne zainteresowanie gospodarzy. Była to też świetna okazja do wymiany doświadczeń i spojrzenia na codzienne życie szkolne z innej perspektywy. Udało nam się wszystkich poczęstować przywiezionym z Polski ptasim mleczkiem oraz obdarować „bransoletkami przyjaźni” przygotowanymi własnoręcznie przez Alicję.
W trakcie dnia nie zabrakło także czasu na wspólny lunch w szkolnej stołówce, który trwa 1,5 godziny. Mieliśmy okazję spróbować potraw przygotowanych typowo z lokalnych produktów i smaków – prostych, ale pełnych świeżości i charakteru. Tutaj kładzie się ogromny nacisk na zdrowe odżywianie. Dzieci nie mogą przynosić do szkoły słodyczy, soków ani nawet jogurtów. Lunch to również czas na wspólne spędzanie czasu. Na stołówce na ścianie wisi specjalny dzwonek, w który można uderzyć, jeśli chce się coś ważnego ogłosić. Dzisiaj uczniowie wykorzystali go, aby poinformować o urodzinach swoich koleżanek i kolegów, po czym w całej stołówce rozlegał się głośny śpiew. Naszej Ninie również zaśpiewano huczne “Happy birthday”, gdyż wczoraj skończyła 13 lat. Po jedzeniu wszystkie klasy udały się na świeże powietrze, aby tam spędzić resztę przerwy.
Zajęcia skończyły się blokiem wspólnych grier, zabaw i rysowania przy stolikach podczas których bariery językowe całkowicie przestały istnieć – liczyły się gesty, uśmiechy i dobra zabawa. I choć od rana było wyjątkowo wietrznie, nie wpłynęło to na pozytywną atmosferę. Po zajęciach wróciliśmy do hotelu, a uczennice – zmęczone, ale wyraźnie szczęśliwe – nie przestawały dzielić się wrażeniami. Już pierwszego dnia pojawiło się coś najcenniejszego w takich wyjazdach: otwartość, ciekawość świata i przełamywanie wszelkich barier. Jeśli tak wygląda początek, to trudno nie mieć dużych oczekiwań wobec kolejnych dni.