MIĘDZY LEKCJAMI W SZKOLE, A LEKCJĄ HISTORII W TERENIE - DRUGI DZIEŃ ERASMUS+ W L’ESCALA 

 
Drugi dzień mobilności Erasmus+ w L’Escala upłynął pod znakiem jeszcze głębszej integracji i zanurzenia się w codziennym życiu hiszpańskiej szkoły. Tym razem nasze uczennice zostały podzielone na pary i przypisane do trzech różnych klas szóstych. Dzięki temu mogły z bliska doświadczyć, jak wygląda nauka ich rówieśników w Hiszpanii. Program dnia był intensywny i różnorodny. Uczennice wzięły udział w trzech blokach tematycznych: sportowych, matematycznych i anglojęzycznych. Podczas wybranych zajęć pracowały metodą stacji, która wymagała współpracy, kreatywności i dobrej komunikacji. W porze przerwy śniadaniowej dziewczyny zajadały pyszne, słodkie hiszpańskie owoce i typowe przekąski, które dzień wcześniej zakupiły w sklepie. Pogoda dopisywała, więc wszystkie dzieci spędzały ten czas na dziedzińcu przed szkołą.  

 

Po kolejnym bloku zajęć odebrałyśmy nasz lunch i wyruszyłyśmy na lekcję w terenie do Ruins d’Empúries – wyjątkowego miejsca, gdzie historia Greków i Rzymian spotyka się z widokiem na Morze Śródziemne. Po drodze zrobiłyśmy sobie piknik przy plaży. Widok był niesamowity, a kolor wody wręcz nierealny. Natomiast sam spacer po starożytnych ruinach okazał się świetnym pretekstem do wspólnego odkrywania i rozmów w zupełnie innej scenerii niż szkolna sala. A skoro już mowa o odkrywaniu lokalnej kultury – w drodze powrotnej nie mogło zabraknąć przystanku na coś, co uczennice zapamiętają równie dobrze. Wspólne wyjście na churros z gorącą czekoladą okazało się idealnym zwieńczeniem dnia. A wieczorem, przed kolacją, zabrałyśmy się do pracy i pisałyśmy artykuł (w końcu nie przyjechałyśmy tu na wakacje), ale sami przyznajcie - praca w takich okolicznościach wcale nam nie doskwiera. 

 
 

Drugi dzień pokazał wyraźnie, że Erasmus+ to nie tylko zwiedzanie i nowe miejsca, ale przede wszystkim codzienne bycie razem – na lekcjach, przerwach i poza nimi. A to właśnie tam dzieje się najwięcej.